czwartek, 24 czerwca 2021 Imieniny: Jan, Danuta

Gigantyczny pożar odpadów

W nocy przy ul. Energetyków w Skawinie wybuchł wielki pożar składowiska odpadów. Gasiło go ponad 150 strażaków z 50 zastępów straży pożarnej. Działania rozpoczęto około północy.

Łukasz Szewczyk z krakowskiej straży pożarnej zapewnia, że chociaż pożar był groźny, to nikomu nic się nie stało. – Nikt z pracowników ani strażaków nie ucierpiał. Cały czas prowadzimy pomiary zarówno atmosfery jak i wody w Skawince. Nie wykazują one na razie żadnych niebezpieczeństw, żadnego zagrożenia.

Przyczyna pożaru wciąż jest ustalana. Nieoficjalnie jednak mówi się o podpaleniu. Ogień płonął bowiem w dwóch oddalonych miejscach. Na teren zakładu może wejść praktycznie każdy. Szlaban można z łatwością ominąć.

Robert Nowak, prezes zarządu GRC Technologie przekonywał niedawno, że instalacja przeciwpożarowa działa i pracownicy są w stanie ugasić ewentualny pożar, zanim przyjedzie straż. – Zostały też utworzone sektory z bardzo szerokim przejazdem, z łatwym dostępem dla wozów strażackich.

Okazało się jednak, że firma, mimo zapewnień, nie była w stanie poradzić sobie z ogniem. Jednak rzeczywiście przed przyjazdem straży pożarnej pracownicy sami zaczęli gasić pożar. – Rozciągnęliśmy węże gaśnicze. Może dlatego to dalej się nie rozprzestrzeniło – mówi Nowak.

 Są ogrodzenia, są bramy, są znaki, że nie wolno wchodzić, jest ochrona, jest monitoring, ale dla chcącego nic trudnego, wszędzie można wejść – twierdzi prezes.

Na miejscu pojawił się wojewoda Piotr Ćwik. – W Małopolsce mieliśmy w ostatnim czasie cztery pożary. Kluce, Gorlice, Trzebinia, teraz Skawina. Każde takie wydarzenie pociąga za sobą gigantyczne koszty, żeby się z tym uporać. Trzeba tego dochodzić bezpośrednio od właścicieli. Są procedowane przepisy, które mają skutecznie zabezpieczyć takie sytuacje.

Starosta krakowski cofnął pozwolenie na składowanie odpadów dla GRC Technologie. Firma od decyzji się odwołała. W połowie maja na terenie zakładu znajdowało się 5500 ton tekstyliów i plastiku.