czwartek, 24 czerwca 2021 Imieniny: Jan, Danuta

Mamy chcą żłobka. Gmina odpowiada

Żłobek w Skawinie pod znakiem zapytania. Początkowo miał powstać przy ulicy Witosa, lecz okazało się, że działka jest za mała i zabraknie na niej miejsc parkingowych. Teraz władze Skawiny szukają nowego miejsca na placówkę dla maluchów.

To niełatwe zadanie, ponieważ działka musi pomieścić obiekt o wielkości 2 tysięcy metrów kwadratowych, duży parking oraz być blisko centrum. To zajmie jednak sporo czasu, dlatego urzędnicy od września poślą przedszkolaki do dawnych gimnazjów, które w związku z reformą edukacji zostaną zlikwidowane. – Mamy nowy budynek gimnazjum i będzie w nim można wydzielić część pod oddziały przedszkolne. Przewidujemy, że miejsc dla przedszkolaków w Skawinie nie powinno zabraknąć z chwilą, gdy pojawią się klasy ośmioletnie na terenie miasta – mówi zastępca burmistrza Skawiny, Norbert Rzepisko.

Skawińskie mamy jednak tracą cierpliwość, bo zapisanie dziecka do żłobka lub przedszkola graniczy z cudem. – Na okrągło jest problem z miejscami. Nie ma co z tymi dzieciaczkami robić. Miał być nowy żłobek i co? I nie ma – mówi pani Grażyna, matka 4-letniej Julii. – Mój synek nie dostał się w tym roku. Musiałam wrócić do pracy od października i oczywiście miejsca zabrakło. Teraz nie mam co z dzieckiem zrobić – narzeka inna pani.

Według planu urzędników, nowy żłobek razem z oddziałem przedszkolnym ma pomieścić 155 maluchów (80 w przedszkolu, 75 w żłobku). Liczby te nie są pewne, ponieważ zależą one od wielkości wytypowanej działki. Obecnie trwają intensywne poszukiwania terenu pod budowę, władze Skawiny wstępnie wytypowały cztery. – Wszystko wyjaśni się w ciągu kilku tygodni, jeśli chodzi o lokalizację inwestycji – mówi Rzepisko.

Najbardziej obiecującą okazuje się działka przy osiedlu Rzepnik. – W opinii członków komisji ta działka wydaje się tam najlepsza. Jest to teren, który jest własnością gminy, to osiedle rozbudowujące się. Władze mogłyby tam stworzyć również świetlicę osiedlową, której w okolicy brakuje – mówi Ewa Masłowska, przewodnicząca komisji edukacji w Skawinie.

Przedszkole ze żłobkiem zostanie oddane do użytku, przy optymistycznych prognozach, za półtorej roku. – Za ten czas, to mój syn już pójdzie do szkoły. A i tak pewnie będą jakieś opóźnienia. Przedszkola są potrzebne teraz, a nie za kilka lat – mówi jedna z mam.

Statystyki to potwierdzają. Z informacji podanych przez skawiński ratusz wynika, że w czterech rocznikach przedszkolaków jest około 2 tysięcy maluchów, a miejsc w placówkach jest jedynie 1400. Innymi słowy, co czwarte dziecko nie dostanie się do przedszkola. Władze Skawiny zapewniają, że robią co mogą, by nowa placówka powstała jak najszybciej.

Marcin Kozielski