czwartek, 24 czerwca 2021 Imieniny: Jan, Danuta

„Musle” tworzy swój własny nurt disco

– W naszym życiu od dawna muzyka i sztuka grają pierwsze skrzypce. Uważamy, że to było gdzieś napisane w naszych kartach, że spotkamy się na tej samej drodze – przyznają muzycy zespołu „Musle”. Ich przebój „Lubię Twoje D” robi furorę w sieci. Na YouTube ma już ponad 100 tys. wejść!

„Musle” tworzy trzech kolegów: Tomasz „Timon” Okarmus ze Skawiny, Mateusz „Jey-Jey” Lelek z Zelczyny oraz Wiktor „Gałgan” z Tomic. Znają się z innych projektów muzycznych. Niedawno postanowili połączyć siły. Pomysł okazał się niebywale trafiony.

Niedawno kapela zagrała support przed grupą „Akcent”. – Jeśli chodzi o zespół „Musle”, to mamy za sobą zaledwie dwa występy, ale już niedługo przyjdzie czas na kolejne i w końcu na wymarzoną trasę koncertową. Poza projektem, każdy z nas zagrał już mnóstwo koncertów, głównie otaczając się rockowym i funkowym klimatem. Pierwszy występ, skawiński, miał być swego rodzaju zapowiedzią gwiazd z zespołu Akcent i, jako że Timon od dawna zapowiada tam wielkich artystów, dostaliśmy zaproszenie, by wykonać nasze premierowe utwory. Zenon Martyniuk po naszym występie w Hali Widowiskowo-Sportowej w Skawinie zgodził się, abyśmy wystąpili wraz z nim w Krakowie. I to właśnie tam miało miejsce nasze podwójne „naj”. Największy koncert w największym klubie disco w Krakowie – Hush live – cieszą się muzycy.

Głównym założeniem zespołu jest tworzenie „pompujących rytmów” i oddawanie tej energii ludziom na koncertach. Członkowie kapeli podkreślają, że ich twórczości nie da się zaszufladkować, szczególnie że to dopiero początek przygody z muzyką rozrywkową. Zaznaczają, że nie jest ona jednak pastiszem, ale również nie stricte disco polo. „Musle” stara się tworzyć swój własny nurt disco.

Rodzina i znajomi entuzjastycznie reagują na działalność chłopaków. – Od samego początku utwór „Lubię Twoje D” przyjął się bardzo pozytywnie i spotkał z wielką aprobatą zarówno znajomych, jak i zupełnie obcych nam osób, co bardzo motywuje nas do dalszej pracy.

Jakie są efekty tak dużego zainteresowania piosenką? – Obnażanie się ze wszystkich informacji nie jest w naszej naturze, dlatego wszyscy Ci którzy są lub będą naszymi fanami, będą z czasem znali odpowiedzi na to pytanie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z udanego debiutu w sieci i pozytywnie zaskoczeni odbiorem. Oczywiście pojawiają się liczne niespodzianki na naszym horyzoncie. Zdradzić możemy jedynie tyle, iż niedługo będziemy mieli swój kolejny występ.

To jednak nie wszystko. Sprawa wydania płyty, jak na razie, jest owiana tajemnicą, jednak niedługo na jednym z kanałów telewizji Polsat pojawi się wizytówka „Musle”. 28 września zespół był na nagraniach w Warszawie.

Czy piosenka „Lubię Twoje D” była promowana, czy osiągnęła taki poziom zainteresowanie bez ingerencji twórców? – Naturalnym biegiem rzeczy jest wzrastające zainteresowanie danym utworem, większe lub mniejsze, niezależnie od tego, jakimi środkami utwór jest promowany. Jeśli jest dobry, a wierzymy że tak właśnie jest, wkracza swobodnie w nowe środowiska i pozyskuje popularność. Piosenka była długo zapowiadana na naszym funpage’u na facebooku, co już przed jej wydaniem zrodziło wielkie zainteresowanie. A biorąc pod uwagę fakt, że przypadła słuchaczom do gustu, samoistnie wciąż się rozprzestrzenia po świecie drogą pantofelkową. (śmiech)

Chłopaki już podkreślają, że „Musle” to nie jest wyłącznie hobby. Muzyka to rozrywka, ale jej tworzenie jest ciężką pracą. – Nie zastanawiamy się nad sposobami na życie, tylko nad tym, aby robić najlepiej to, co kochamy, czyli tworzyć muzykę. Trzeba robić w życiu to, co gra w sercu, bo jeśli robisz właśnie to, co kochasz, będziesz w tym najlepszy. To jest nasz „sposób na życie”.