czwartek, 24 czerwca 2021 Imieniny: Jan, Danuta

SAS ostrzegał mieszkańców

27 stycznia Skawiński Alarm Smogowy od wczesnych godzin porannych ostrzegał mieszkańców Skawiny przed smogiem przez megafon z samochodu przejeżdżającego przez miasto. 

Akcja miała na celu uchronić przed smogiem i jego destrukcyjnym wpływem na zdrowie i życie jak największą liczbę mieszkańców (szczególnie kobiety w ciąży, dzieci, osoby starsze i osoby z niewydolnością układu oddechowego i układu krążenia, które są w tej sytuacji najbardziej zagrożone). To także działanie wynikające z braku skutecznej informacji na temat smogu pośród mieszkańców Skawiny oraz celem pogłębienia świadomości problemu i podjęcia skutecznych działań celem jego eliminacji.

Tego i poprzedniego dnia normy stężenia pyłu zawieszonego PM10 były kilkakrotnie przekroczone (PM10 – frakcja pyłu o bardzo małych rozmiarach średnicy ziaren – do 10 mikrometrów. Ziarna są wystarczająco małe, aby mogły przeniknąć głęboko do płuc.)

Norma to 50 µg/m3. Praktycznie cały wczorajszy dzień poziom PM10 przekraczał 200 µg/m3.

– Mieszkańcy o tym nie wiedzą. Jest wielki smog. Mamy ponad 200 mikrogramów na metr sześcienny. W połowie grudnia w Paryżu alarm został ogłoszony przy 80 mikrogramach. My mamy inne progi informowania. Dlatego wzięliśmy sprawy w swoje ręce. Widzimy jak dzieci zmierzają teraz do szkoły – mówił Łukasz Kurlit ze Skawińskiego Alarmu Smogowego w wywiadzie dla Radia Kraków.

Dlatego działacze SAS jeździli po głównych ulicach miasta oraz osiedlach i alarmowali. Przez megafon informowali mieszkańców, że lepiej nie otwierać okien i nie wychodzić z domów.

Źródło: Skawiński Alarm Smogowy