niedziela, 25 lipca 2021 Imieniny: Walentyna, Krzysztof

Uczennice z Wielkich Dróg na 1. miejscu

28 listopada, w Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, odbyła się uroczysta Gala Finałowa II Powiatowego Konkursu literacko-plastycznego pt.: „Ja, mój kraj, moja mała ojczyzna” organizowanego przez Fundację „Sapere et Gaudere” i Szkołę Podstawową im. św. Franciszka z Asyżu w Poskwitowie.

Słowa „Cztery pory roku” były mottem konkursu. Komisja w składzie: Kinga Łapot-Dzierwa – prof. Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie; Ewa Stadmuller – autorka książek dla dzieci; Bronisława Kufel-Włodek – polonistka, dziennikarka, Anna Rerak – Dyrektor Szkoły Podstawowej i Publicznego Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Poskwitowie, Karina Znamirowska – ilustratorka książek, Monika Janiszewska – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, bardzo wysoko oceniły prace naszych dwóch trzecioklasistek: Amelii Gibek „Królewska wioska – Wielkie Drogi” i Wiktorii Ożóg – „Wiosna”. Przyznano im dwa równorzędne I miejsca.

Prace uczennic zostały umieszczone w publikacji „Ja, mój kraj, moja mała ojczyzna”. Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do zapoznania się z pracami laureatek – mówi dyrektor szkoły Joanna Chodor.

 

Amelia Gibek „Królewska wioska – Wielkie Drogi”

Moją ulubioną porą roku jest wiosna, ponieważ codziennie jadę rowerem przez park do szkoły i widzę, jak jest pięknie. Przyroda budzi się do życia. Park to pomnik przyrody. Znajdują się tam kilkusetletnie drzewa. To niesamowite, że wiosną wyglądają, jakby były młode.

Jan III Sobieski kiedyś przejeżdżał na koniu przez moją miejscowość. Zmęczony zatrzymał się i krzyknął: „Przed nami wielkie drogi!”. Od jego słów powstała nazwa miejscowości. W Wielkich Drogach działa „Stowarzyszenie Nasz Dom – Nasze Wielkie Drogi”, które co roku organizuje pochód królewski. Jan III Sobieski i Marysieńka spacerują po tym samym parku, co ja i też zachwycają się wiosną! Razem z Janem III Sobieskim i innymi docieram do mojej szkoły. Moi przyjaciele już sadzą żonkile, które mają pomóc chorym.

Na koniec powiem Wam:
„Janowi III Sobieskiemu spać nie dawała
Marysieńkę bardzo rozweselała
Zwierzęta żyjące w parku budziła
promienie słońca do szkoły wnosiła
Mimo, że minęło lat wiele
wiosna wciąż jest wspaniała, moi przyjaciele!”

 

Wiktoria Ożóg „Wiosenny spacer po Wielkich Drogach”

Nareszcie przyszła! Tak się cieszę, już mi ta zima zbrzydła. Wszędzie buro i ponuro. Ani śniegu, ani przymrozku, tylko wszędzie chlapa. Ale wiosna to co innego.

Ale super! Wiosna! Wiosna! Witaj wiosno! Właśnie tak sobie rozmyślam, ale zacznę od początku, bo się nie przedstawiłam – mam na imię Wiktoria, mieszkam w Wielkich Drogach w Gminie Skawina. Chodzę do trzeciej klasy Szkoły Podstawowej imienia Armii Krajowej w Wielkich Drogach. Jestem wysoką blondynką z długim warkoczem. Uwielbiam wiosnę, bo wszystko budzi się do życia, drzewa zmieniają kolor na zielony, kwiaty zaczynają kwitnąć, owady zaczynają budzić swym bzykaniem, wszystko zaczyna się na nowo. Najlepsze jest to, że po wiośnie przychodzi lato, co znaczy, że wkrótce wakacje! Uwielbiam je. A Wy lubicie wakacje? No jasne, kto ich nie lubi. Pewnie tylko nauczyciele, bo nie mają kogo odpytywać i takie tam zadania, kartkówki… no sami wiecie.

No, ale hola, hola. Ja chcę Wam coś innego przedstawić, a mianowicie moją okolicę. Wracam dziś ze szkoły, słońce mocno świeci, drzewa mają pączki, a brzoza ma już maleńkie listki. Ściągam czapkę z głowy i jak nie podskoczę… A tu dzika kaczka przelatuje mi nad głową. Ląduje w stawie. Obserwuję ją. A po chwili widzę malutkie kaczątka. Są szarożółte i bardzo śmieszne. Pływają jedno za drugim. Pani kaczka uczy małe nurkować. Wystają im tylko ogonki. Idę dalej, ale dziś dłuższą drogą obok placu zabaw. Jak miło jest huśtać się w promieniach słońca. O wiem! Pójdę do biblioteki i odwiedzę panią Agatkę, może wypożyczę jakąś ciekawą książkę. Idąc przez park podziwiałam dęby. Są takie grube, stare i wielkie. Mama mówi, że to pomnik przyrody, bo jest bardzo, bardzo stary. Ha! Dziadziuś też jest stary i nie jest pomnikiem przyrody. Takie dęby są pod ochroną i nie wolno ich wycinać. O! Wiewiórki! Pewnie się obudziły i szukają żołędzi. Mają mieszkanko w dziupli, którą wystukał dzięcioł. I już ich nie ma…

Ale jest fajnie wiosną. No cóż, muszę wracać do domu, gdyż mama czeka na mnie z pysznym obiadem, a Was wszystkich zapraszam do Wielkich Dróg, podziwiać wiosenną przyrodę, stare dęby, a może tak na mecz wpadniecie, może wybierzecie się na wycieczkę rowerową? Bo mamy trasę rowerową. Zapraszam serdecznie. Do zobaczenia.

Źródło: SP w Wielkich Drogach