środa, 29 stycznia 2020 Imieniny: Franciszk, Jozef

Uczta dla melomanów

Musical – młodsza siostra operetki – podbił serca słuchaczy na całym świecie jako forma łącząca muzykę, taniec, śpiew, a przede wszystkim grę aktorską. To bodaj najbardziej wymagająca dziedzina sztuki, a ci, którzy się jej podejmują, stanowią absolutną czołówkę aktorskiego fachu.

W czym tkwi fenomen tak globalnej popularności musicalu? W znakomitych kompozycjach, łączących klasykę z nowoczesnością, w tekstach wyrażających najgłębsze emocje, wreszcie w libretcie – chwytającym za serce, pełnym uniwersalnej pasji, uczuć i prawdy dotykającej duszę. Noworoczny Koncert Galowy SkaVienna 2020 miał zaszczyt stać się na ten jeden wieczór sceną łączącą Broadway i West End, Montmartre i Warszawę za sprawą gwiazd Teatru Muzycznego ROMA i największych przebojów musicalowych wszech czasów: od „Kotów” po „Evitę”.

Teatr Muzyczny ROMA to prawdziwa perełka na mapie artystycznej Polski. Realizacje największych hitów musicalowych przygotowywane są z niezwykłym rozmachem i pieczołowitością. W ogóle polskie adaptacje mają wyjątkowe szczęście do znakomitych tłumaczeń, oryginalnych inscenizacji i perfekcyjnego wykonania. To nie tylko laurka naszego własnego środowiska, ale zdanie samego twórcy – Andrew Lloyda Webbera, który uznał polską wersję „Upiora w operze” za jedną z najlepszych na świecie.

I właśnie kompozycje tego geniusza teatru dominowały podczas tegorocznego koncertu. A wykonały je największe gwiazdy polskich scen muzycznych: Edyta Krzemień – śpiewaczka obdarzona unikatowym sopranem, stworzona do roli Christine Daae; Anita Steciuk – artystka wszechstronna i kompletna, czarująca klasycznym głosem; Weronika Bochat-Piotrowska – poruszająca w partii Eponine („Sama wciąż”); Tomasz Steciuk – czołowy polski artysta musicalowy, znakomity zarówno jako Upiór, jak i Tevje Mleczarz; Damian Aleksander – człowiek o anielskim głosie i anielskiej wrażliwości, we wzruszającym wykonaniu „Daj mu żyć”; Łukasz Talik – znakomity zarówno w roli wicehrabiego Raoula de Chagny, jak i Quasimodo.

Piszemy o „roli”, bo też koncert nie był tylko koncertem, ale niemal spektaklem, w którym widzowie mieli okazję zobaczyć i usłyszeć obszerne fragmenty arcydzieł: „Upiora w operze”, „Nędzników” oraz „Notre Dame de Paris”. Nie zabrakło charakteryzacji i oryginalnych kostiumów. Nie brakło także innych evergreenów muzycznych: poruszającego wyznania kocicy Grizabelli „Memory”, słynnej arii Evity „Don’t cry for me Argentina”, radosnego tańca Elizy Dolittle „Przetańczyć całą noc”, mrocznego „Tańca Wampirów”, czy słodkich wyznań Sandy i Danny?ego „You’re the one that I want”. Każde z tych wykonań było prawdziwym majstersztykiem, a artystom w niczym nie ustępowała towarzysząca Orkiestra OBLIGATO pod dyrekcją maestro Jerzego Sobeńki.

Wszechstronność tej orkiestry wymaga osobnej uwagi: muzycy nie tylko znakomicie wykonują utwory klasyczne, szczególnie okresu straussowskiego, ale przecież grają aranżacje symfoniczne towarzysząc zespołowi Dżem, beatlesowskie utwory z Żukami czy południowe przeboje z Al Bano. Z równym mistrzostwem wykonują muzykę filmową, jak i swingujące utwory Glenna Millera. Te umiejętności rozkwitają pod batutą charyzmatycznego dyrygenta i czynią z Orkiestry OBLIGATO doskonały zespół, który potrafi współgrać z najlepszymi wykonawcami.

Rozpoczęliśmy Nowy Rok od wysokiego „C” i obiecujemy dostarczać Państwu kolejnych okazji do radości i wzruszeń przez cały sezon.

Dziękujemy, że byli Państwo z nami!

Joanna Kurpiel, źródło: CKiS, fot. Jarosław Karasiński