środa, 25 listopada 2020 Imieniny: Katarzyna, Erazm

W Skawinie rośnie hokejowy talent!

W swoim dorobku zapisał już czwartą lokatę mistrzostw Polski w hokeju na lodzie i tytuł najlepszego zawodnika spotkania o najniższe miejsce podium. 14-letni Michał Jaracz ze Skawiny marzy o grze w NHL i reprezentacji Polski.

Mam trzech synów, on jest najmłodszy i ma największą smykałkę do hokeja. Trudno mówić o talencie – hokej to przede wszystkim ciężka praca, treningi pięć razy w tygodniu, a przez weekend – mecze – mówi Jarosław Jaracz, ojciec młodego hokeisty, a zarazem jego trener w Unii Oświęcim. Jak sam zaznacza, dla syna nie ma taryfy ulgowej. Wręcz przeciwnie. – Chcę wydusić z niego jeszcze więcej! – przyznaje tata.

Michał zaczął trenować mają cztery lata. Teraz gra w drużynie żaków. W przyszłym roku przejdzie do młodzików. Na treningi dojeżdża razem z ojcem do Oświęcimia. Teraz jednak będzie na wypożyczeniu w Cracovii i to tam ma dalej szkolić swoje umiejętności. Na co dzień uczy się w skawińskim Gimnazjum nr 1.

Ostatnim sukcesem Michała jest czwarte miejsce zdobyte z Unią na MP oraz tytuł MVP meczu o trzecie miejsce. Bardzo dobre osiągnięcia ma także w szkole. – Wszystko jest do pogodzenia. Michał dopiero pierwszy rok chodzi go gimnazjum. Na półrocze miał średnią 4,9. Trzeba jednak przyznać, że pani dyrektor i wychowawczyni idą synowi na rękę przymykając oko na nieobecności. W Oświęcimiu, zawodnicy Unii chodzą do szkoły sportowej, a Michał uczy się w Skawinie.

Ojciec, który sam był kiedyś zawodnikiem i z Cracovią zajął czwarte miejsce w tabeli Ekstraligi docenia ogromne możliwości syna, jednak z dużą dozą dystansu wypowiada się o jego przyszłości. – Wiele będzie zależało od niego samego, jak pokieruje swoją karierą. Chciałbym, że był zawodnikiem Ekstraligi, jednak na sukces nie ma recepty. Wiele pokażą najbliższe lata. Dobrą informacją jest fakt, że Michał jest zawodnikiem niezwykle stabilnym. Nie ma wahań formy i jego umiejętności wciąż powinny się rozwijać. Musi jednak myśleć również o nauce, o studiach. Cel sportowy to nie wszystko – przyznaje Jarosław Jaracz.

Sam Michał jest zadowolony z tego, co robi na co dzień – zarówno nauki w szkole, jak i gry w hokeja. Zaznacza jednak, że wciąż mógłby zagrać lepiej. Na mistrzostwach Polski czuł dużą presję. – To był mój pierwszy turniej. Na początku byłem spięty, ale potem szło już znacznie lepiej.

Jego ulubioną drużyną jest Washington Capitals z NHL, a zawodnikiem Rosjanin Aleksandr Owieczkin. Z reprezentantów Polski, najbardziej ceni sobie Grzegorza Pasiuta. Z przedmiotów szkolnych uwielbia  wychowanie fizyczne i przyrodę. Czas wolny, którego ma niezwykle mało, spędza poza domem, jeżdżąc na deskorolce. – Moim marzeniem jest gra w NHL i w reprezentacji Polski – nie ukrywa Michał.

I tego mu życzymy!

dg