niedziela, 25 lipca 2021 Imieniny: Walentyna, Krzysztof

Zatrzęsły się mury hali… od śmiechu

Głośne wybuchy śmiechu, gromkie brawa i moc atrakcji! Paranienormalni rozgrzali publiczność do czerwoności. Podczas sobotniego występu w Hali Widowiskowo-Sportowej nie zabrakło kultowych scen z Mariolką, Doktorem Prozakiem i Jackiem Balcerzakiem.

Występ kabaretu Paranienormalni to już kolejny punkt na mapie Skawińskiej Sceny Kabaretowej, który wzbudził tak duże zainteresowanie. Sala wypełniła się po brzegi, a publiczność momentami śmiała się tak głośno, że wydawało się, że drżą mury hali.

Skecze i potyczki słowne zostały osadzone w lokalnej rzeczywistości, co jeszcze bardziej śmieszyło zgromadzonych widzów. W jednym z programów pojawił się dworzec PKP w Skawinie, jako najnowocześniejszy i najładniejszy, w innym znalazło się odniesienie do problemów ze świąteczną opieką zdrowotną, w kolejnych wspominane były Jaśkowice oraz Stare Osiedle. Miejscem rozgrywania akcji skeczu było także nieistniejące już Kino Piast.

Ponadto podczas prawie dwugodzinnego występu śledziliśmy perypetie Jacka Balcerzaka, Doktora Prozaka, Stanisława Zraza i wielu innych charakterystycznych postaci. Byliśmy nawet świadkami nagrywania programu Elżbiety Jaworowicz, w której rolę brawurowo wcielił się Igor Kwiatkowski.

Paranienormalni podobali się publiczności do tego stopnia, że po zakończeniu kabaretowego show nikt nie ruszał się z miejsca. Wszyscy głośnymi oklaskami zachęcali natomiast artystów do bisu. Na „dokładkę” scenę opanowała ostatecznie Mariolka. Ale i to nie wystarczyło fanom kabaretu. Spora grupa rozbawionych widzów czekała cierpliwie na autografy i zdjęcia.

Dziękujemy za wspólną zabawę i do zobaczenia ponownie, bo jak mówił jeden z bohaterów programu: „Z humorem cza żyć!”

Anna Zając-Gut, źródło: CKiS