Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę w centrum Krakowa. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych osób. Zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych są również policjanci, którzy ruszyli do interwencji i doprowadzili do zatrzymania napastnika. Szczególną uwagę zwraca postawa funkcjonariusza, który obezwładnił agresora, narażając własne życie. Sam został ranny.
Do ataku doszło tuż po godzinie 15:00. Mężczyzna poruszał się samochodem, z którego miał strzelać do przypadkowych przechodniów. Według informacji przekazanych przez służby, ostrzał nie ograniczył się do jednego miejsca. Napastnik przemieszczał się w rejonie centrum, siejąc panikę wśród mieszkańców i turystów.
Szczególnie dramatyczny przebieg miała interwencja policjantów, którzy ruszyli w pościg za uzbrojonym mężczyzną. Funkcjonariusze musieli zmierzyć się z napastnikiem dysponującym bronią palną. Był uzbrojony po zęby. W trakcie działań doszło do wymiany ognia. Sprawca został postrzelony, a następnie zatrzymany.
W internecie pojawiło się nagranie pokazujące moment interwencji. Widać na nim policjanta stojącego nad leżącym napastnikiem i oddającego w jego kierunku strzały. Chwilę później funkcjonariusz sam upada na ziemię. Film pokazuje ogromne ryzyko, z jakim wiązało się zatrzymanie uzbrojonego mężczyzny.
O bohaterstwie funkcjonariuszy mówił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Potwierdził, że dwóch policjantów zostało rannych podczas interwencji. Stan jednego z nich określił jako bardzo ciężki. Funkcjonariusz doznał ran postrzałowych i był operowany.
– Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika. Jeden z policjantów z raną postrzałową, stan drugiego bardzo ciężki – 3 rany postrzałowe. Trwa operacja – przekazał Marcin Kierwiński. 
Według późniejszego komunikatu opublikowanego przez oficjalny serwis miasta Krakowa, powołujący się na Małopolski Urząd Wojewódzki, w wyniku ataku zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych.
Sprawca został zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Policja poinformowała, że jest obywatelem Polski. W kolejnym komunikacie zdementowała pojawiające się doniesienia o śmierci policjanta oraz o poszukiwaniu kolejnego napastnika. Według służb jedyny potwierdzony sprawca ataku znajduje się w rękach policji.
W Krakowie trwały działania służb, a śledczy zabezpieczali ślady i ustalali dokładny przebieg tragedii. Premier Donald Tusk zapowiedział, że okoliczności zbrodni zostaną wyjaśnione.
Bohaterska postawa policjantów, którzy zdecydowali się natychmiast interweniować wobec uzbrojonego napastnika, pozwoliła szybko zakończyć jego atak. Funkcjonariusze zapłacili za tę interwencję własnym zdrowiem. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja policjanta, który walczy o życie po odniesieniu trzech ran postrzałowych.