niedziela, 14 kwietnia 2024 Imieniny: Berenika, Walerian

Pułapka, w którą wpadają chorzy

Istnieje wiele czynników, które mogą przyczynić się do problemów jelitowych, a wiele z nich może nie być oczywistych. Nadmiar cukru w diecie, leki i używki mogą uszkadzać jelita, ale to nie jedyne przyczyny. Nawet niedobór witamin, w tym witaminy D, której brakuje wielu Polakom, może sprzyjać problemom jelitowym. „Skala problemu jest ogromna, ale wielu chorych wpada w pułapkę” – ostrzega dr n.med. Tadeusz Tacikowski, specjalista gastrologii w rozmowie z ABC Zdrowie.

– Zespół przeciekającego czy też tzw. dziurawego jelita może mieć wiele przyczyn, z których możemy sobie nawet nie zdawać sprawy. Potwierdzałaby to coraz większa skala problemu i coraz młodsi pacjenci, którzy się z nim zmagają. Niestety, zanim usłyszą właściwą diagnozę może to trwać bardzo długo – zaznacza w rozmowie z abcZdrowie dr n.med. Tadeusz Tacikowski, gastrolog.

Bariera jelitowa ma kluczowe znaczenie dla ochrony organizmu przed szkodliwymi patogenami, które mogą przenikać do krwi i wywoływać stan zapalny, a w konsekwencji przyczyniać się do poważnych chorób, w tym nawet nowotworów.

Naruszenie bariery jelitowej może być spowodowane złą dietą, przede wszystkim nadmiarem węglowodanów, a zwłaszcza tych krótkołańcuchowych, które słabo się wchłaniają i przyczyniają się do nadmiernego rozwoju bakterii jelitowych.

Jednak to nie koniec przyczyn. Może to być również skutek nadużywania leków (antybiotyków, a także tych dostępnych bez recepty z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych) oraz stresu, braku snu czy niedoboru konkretnych składników mineralnych: witaminy A i D oraz cynku.

Dr Tacikowski podkreśla, że patologiczna nieszczelność jelit nie jest chorobą, tylko zespołem objawów. To jest kluczowe dla zrozumienia symptomów i dobrania odpowiedniego leczenia.

– Same w sobie nieszczelne jelita można leczyć, ale objawowo i doraźnie. Nie rozwiązuje to więc problemu. By zrobić to skutecznie, trzeba dotrzeć do źródła tych dolegliwości. Dzięki temu możemy wdrożyć leczenie, które nie zawsze musi polegać na podawaniu leków i dodatkowym obciążeniu organizmu. Czasem wystarczą konkretne zmiany w diecie – tłumaczy dr Tacikowski.

Specjalista z dziedziny gastrologii precyzuje, że chodzi o wykrycie konkretnych chorób, które prowadzą do zaburzania bariery jelitowej. To przede wszystkim zespół jelita drażliwego, którego podstawą jest SIBO, czyli zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego.

Może to powodować bardzo dotkliwe objawy, takie jak przewlekłe biegunki, wzdęcia, bóle brzucha.

Z „dziurawymi” jelitami mogą się także zmagać pacjenci z cukrzycą, celiakią czy chorobami zapalnymi, w tym chorobą Leśniowskiego-Crohna.

Specyfika tych chorób, związana między innymi z zaburzeniem gospodarki lipidowej i złym wchłanianiem tłuszczy, może tłumaczyć niektóre czynniki prowadzące do przeciekania jelit.

– Chodzi na przykład o niedobory składników mineralnych rozpuszczalnych w tłuszczach. To m.in witamina A i D. Jeśli mamy do czynienia z zaburzonym wchłanianiem tłuszczy, to automatycznie wystąpi niedobór rozpuszczalnych w nich składników. Ich brak wpływa natomiast negatywnie na równowagę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania jelit – wyjaśnia Tacikowski.

Chorzy często korzystają z niepotwierdzonych metod diagnostycznych. Bardzo popularny jest na przykład test soku z buraka, który można wykonać w domu. Jeśli po jego wypiciu zauważymy, że mocz ma czerwony kolor, ma to rzekomo świadczyć o nieszczelności jelit.

Czerwony kolor to efekt naturalnego barwnika zawartego w burakach – betaniny. W wyniku procesów trawiennych powinien się on rozłożyć i nie barwić moczu. Zwolennicy tego testu przekonują, że czerwona barwa wskazuje na to, że jelita nie pracują tak, jak powinny, bo duże ilości barwnika były w stanie przeniknąć do moczu.

Jeszcze bardziej dosadnie wypowiada się o takich testach prof. Ewa Stachowska, specjalistka z dziedziny nutrigenomiki i nutrigenetyki z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

„To tak samo dokładny test do badania bariery jelitowej, jak ja nadaję się na śpiewaczkę operową” – zaznacza na Instagramie ekspertka.

Dodaje, że test soku z buraka ma niewiele wspólnego z diagnostyką jelita, a takie porady „nadają się do kosza”. Tłumaczy, że przechodzenie barwnika do moczu nie świadczy o rozszczelnieniu jelit.

„Jeśli mamy PH moczu kwaśne, co jest prawidłowe, barwnik z buraka będzie wchłaniany w jelicie cienkim w większej ilości” – tłumaczy prof. Stachowska.

Do takiej diagnostyki poleca natomiast test laktuloza/mannitol czy badanie zawartości zonuliny w stolcu. Zwraca też uwagę, że jeśli nie ma problemów z wypróżnianiem, to najprawdopodobniej mikrobiota jest prawidłowa, a jelita nie przeciekają.